20.11.2004. W ostatniej kolejce pierwszej rundy rozgrywek III ligi WOZKOSZ Sokół podejmowała na własnym parkiecie czołowy zespół grupy B – MKS OCHOTĘ z Warszawy. Do tej pory Ochota miała na swoim koncie dwie porażki, a Sokół tylko jedną wygraną.

20.11.2004. W ostatniej kolejce pierwszej rundy rozgrywek III ligi WOZKOSZ Sokół podejmowała na własnym parkiecie czołowy zespół grupy B – MKS OCHOTĘ z Warszawy. Do tej pory Ochota miała na swoim koncie dwie porażki, a Sokół tylko jedną wygraną. Sokół nie był faworytem tego meczu, lecz tak jak w wielu meczach już na początku zarysował swoją przewagę, by po pięciu minutach prowadzić10:4. Dalsze minuty nie były już tak optymistyczne, w tej części gry wysocy zawodnicy Sokoła kilkukrotnie pudłowali z pod kosza z dogodnych pozycji. Zamiast powiększyć przewagę punktową Sokół ją tracił. Goście jeszcze w pierwszej kwarcie najpierw wyrównali wynik, a potem odskoczyli na kilka punktów. Ostatecznie wygrali ją 19:15. W kolejnej odsłonie zawiązała się przewaga Sokoła. Po składnych akcjach i skutecznych rzutach zespół z Ostrowi objął prowadzenie. Momentami przewaga sięgała 10 punktów, jednak goście łatwo się nie poddawali. Rzutem za 3pkt równocześnie z syreną końcową zmniejszyli stratę do 4 oczek i ustalili wynik do przerwy na 40:36 dla Sokoła. Początek III kwart Sokół wyraźnie „przespał”. W przeciągu 3 minut dając sobie wrzucić 12pkt z rzędu. Po kolejnych 3 minutach znowu był remis. Zespoły prowadziły otwartą grę, wiele ciekawych akcji, przechwytów i kontr powodowało, że mecz mógł się podobać licznie zebranej publiczności. Seryjnie zdobywane punkty, tak przez jednych jak i drugich sprawiały, że końcowy wynik był sprawą otwartą. Po trzech kwartach gospodarze przegrywali 57:62. W ostatniej części gry zespół z Ochoty przyśpieszył tempo gry, dodatkowo ustawił krycie na całym parkiecie. Na 5 minut przed końcem Sokół prowadził jeszcze 69:68. Była szansa na pokonanie wyżej notowanego przeciwnika. Jednak przy mocnym kryciu w ostrowskim zespole pojawiły się straty i nieporozumienia. Gracze Ochoty skutecznie to wykorzystywali i w ciągu dwóch minut rzucając 11 pkt, uzyskali wyraźne prowadzenie. Po raz kolejny zwycięstwo uciekło w ostatnich minutach meczu. Sokół uległ MKS OCHOTA Warszawa 79-97.


To było dość zacięte i wyrównanie spotkanie, kilkukrotnie Sokół uzyskał kilkupunktowe prowadzenie, zanosiło się, że ostrowski zespół może pokonać czołową drużyną grupy B, jednak popełnione błędy w końcówce IV kwarty, spowodowały, że ostateczne zwycięstwo należało do drużyny z Warszawy.


Łukawski Piotr, trener MKS Ochota Warszawa po meczu powiedział: „Jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy ten mecz, bo był on bardzo zacięty, chociaż ostateczny wynik może na to nie wskazywać, ale ci, co oglądali ten mecz wiedzą, że wynik wyklarował się dopiero w końcówce. To był ostatni mecz tej rundy, prawdopodobnie zakończymy ja na 2 miejscu – jednak sporo zależy od pozostałych dzisiejszych wyników. Przeciwnik postawił bardzo duże wymagania, my nie mogliśmy wystawić kompletnego składu i tym bardziej zwycięstwo mnie cieszy”


79-97 (15:19) (25:17) (17:26) (22:35)

Punkty:
Feliga –0
Helcbergiel –0
Kowalski –1
Starzak – 9
Zadroga – 24
Chmielewski – 27
Pieńkowski –2
Szymański – 5
Wierzejski –11

Kilka zdjęć z meczu:

   

Więcej zdjęć z tego meczu znajdziesz w GALERI